Archive for the ‘Miłość, nienawiść i inne miłe zajęcia’ Category

Miłość, nienawiść i inne mile zajęcia

Kiedy katalogowałam informacje zebrane do tej książki, jeden ze zbiorów machinalnie zatytułowałam Rodzeństwo/walka. Uświadomiłam sobie, że nie było to dziełem przypadku, lecz faktem wiele mówią­cym o życiu rodzinnym. Wydaje się, że jedno nie może istnieć bez dru­giego, podobnie jak miłość i małżeństwo.

Tracy, która ma bliźniaczki i troje młodszych dzieci, opowiada:

Kie­dy dziewczynki były maleńkie, stale kłóciły się ze sobą, a ja za każdym ra­zem je godziłam. Wkraczałam między zwaśnione strony zbyt szybko. Te­raz widzę, że dziewczynki w żadnej sprawie nie umieją się same dogadać.

Inna kobieta, Imogen, matka bliźniaczek i starszego chłopca, mówi:

Moje bliźniaczki zawsze kopią się pod stołem, co mnie oburza. Natomiast mój mąż, który pochodzi z wielodzietnej rodziny, bagatelizuje to. Mówi, iż nie możemy oczekiwać od nich, że będą grzecznie siedzieć. Bez sprzeczek się nie obejdzie. Teraz przyznaję mu rację.

Mnóstwo książek dla dzieci traktuje o jakiejś formie rywalizacji między rodzeństwem. Walczymy z naszymi siostrami i braćmi, bo oni po to są. Ona zawsze mnie naśladuje, płacze Olivia, starsza siostra, uskarżając się na młodszą. Na co jej matka odpowiada: Rzeczywiście okropne, tak właśnie robią młodsze siostry.

Rodzice zastanawiają się, czy przypadkiem bójki nie są spowodowa­ne zbyt dużą różnicą wieku między dziećmi. A może sprawy układały­by się lepiej, gdyby mieli więcej dzieci? Victoria Gillick, matka dziesię­ciorga dzieci, twierdzi, że najgorzej było, kiedy miała tylko dwójkę. Wtedy, jeżeli poróżniła się ta jedyna para rodzeństwa, wydawało się, że skłócona jest cała rodzina. Niektórzy uważają, że jeśli jest troje dzieci, środkowe albo jest zaniedbane, albo w stałej wojnie ze wszyst­kimi. Źle się dzieje także wówczas, gdy w wielodzietnej rodzinie tylko jedno jest innej płci.

Skuteczni rodzice zdają sobie sprawę z problemów występujących w ich rodzinach. Rodzice trzech chłopców wiedzą, że nie obędzie się bez mnóstwa agresywnych zabaw. Z kolei ci, którzy mają dwójkę dzie­ci urodzonych w odstępie większym niż trzy lata, spodziewają się za­zdrości ze strony starszego dziecka, a również tego, że dzieciom będzie trudno bawić się razem jak „równy z równym". W rodzinach, w któ­rych są bliźnięta lub jest bardzo mała różnica wieku, dzieci walczą o swoją indywidualność. Mimo podobieństw strukturalnych, każda ro­dzina jest inna. Decyduje o tym wielkie bogactwo uzewnętrzniających się, różnorodnych charakterów dzieci.
Kiedy ścierają się dwie osobowości, pojawia się silne pragnienie, aby separować od siebie walczące strony. Zamożni rodzice często po­syłają kłócące się dzieci do różnych szkół, przez co rodzeństwo staje się dla siebie całkiem obce. Jeśli doszłaś do tego, że organizujesz dzie­ciom oddzielne wyprawy na basen, że osobno zabierasz je na lody, nie dajesz im szansy zaprzyjaźnić się ze sobą. Być może kiedyś nawiążą ze sobą kontakt, ale nastąpi to wówczas, gdy swoimi przewidywaniami nie będziesz zakłócała ich związku.

Diana przyznaje, że lubi spędzać czas z całą swoją trójką. Uważa, że jest dobre dla dzieci, gdy są razem, a nie tylko ze swoimi przyjaciół­mi. Zaobserwowała, że im więcej ze sobą przebywają, tym czują się le­piej w swoim towarzystwie. Oddzielenie ma niekiedy sens, na przy­kład gdy do jednego z dzieci przychodzi kolega, a ty masz pewność, że drugie zacznie im przeszkadzać. Wtedy oczywiście do tego drugiego trzeba zaprosić kogoś do zabawy. Po okresie separacji będą musieli się dogadać.