Miej czas na rozmowy o podejmowanych decyzjach

Czas jest towarem najbardziej deficytowym, szczególnie w rodzi­nach, w których oboje rodzice pracują. Kiedy dzieci są małe, łatwo jest uzasadniać różne rzeczy: nie dotykaj kuchenki, bo się sparzysz, myj rę­ce po wyjściu z toalety, bo bakterie wywołują choroby. Z wiekiem dziecko wymaga coraz dokładniejszych wyjaśnień i możesz wygospo­darować czas na rozmowy z nim o tym, dlaczego właśnie coś jest takie, a nie inne. W przeciwnym razie zadręczy cię pytaniami.


System nagród

Pochwały same w sobie i otwarcie okazywana miłość oraz podziw pod wieloma względami są najlepszą formą nagrody, ale niektórym rodzicom wydaje się, że ich dzieci potrzebują czegoś ekstra. Ingrid miała problemy ze swoją ośmioletnią córką.

Spróbowałam stosować nagrody. Każdego ranka miała przygotowaną listę czynności, które musi wykonać – mycie zębów, ubieranie się i tym podobne, razem około dzie­sięciu. Nie wiedzieliśmy, czy nie nadąża, bo jest powolna, nie chce iść do szkoły, czy też po prostu nie pamięta, co ma zrobić. Wprowadziliśmy sys­tem nagradzania. Dostawała jednego pensa za każdą czynność, którą zdołała wykonać w określonym czasie. To trwało kilka miesięcy. Później córka stwierdziła, że nie chce brać w tym udziału. Po zaprzestaniu pie­niężnych nagród przez jakiś czas mieliśmy z nią jeszcze problemy, ale te­raz jest w porządku.

Wprowadzony przez Ingrid system był dobrze przyjęty przez jej cór­kę, która, jak się okazało, była w szkole ofiarą rówieśniczej przemocy. System nagród pomógł dziewczynce przebrnąć przez trudny okres, nim została przeniesiona do innej szkoły, gdzie poczuła się znacznie lepiej. Poranne wstawanie nie było już takie trudne.

Inne systemy to naklejanie gwiazdek w specjalnej tabelce każdego dnia czy wystawianie ocen. Wydaje mi się, że takie nagradzanie w ro­dzinie jest zbyt formalne, ale gdy dziecko ma wyraźnie zdefiniowany problem albo gdy masz pod opieką dużo dzieci lub musisz zintegrować pod jednym dachem dzieci z dwóch różnych małżeństw, wtedy tego ty­pu systemy mogą okazać się przydatne.

Próbuj oceniać za specyficzne zachowania, a nie ogólnie za bycie grzecznym. Wyznaczaj cele pozytywne – być ubranym rano do godzi­ny 7.30, posprzątać pokój wieczorem bez przypominania – a nie nega­tywne – na przykład nie przeklinać, nie szczypać w nos – bo one, po­dobnie jak te dotyczące dorosłych – nie jeść za dużo czy nie palić – są bardzo trudne do zrealizowania.

Sankcje, nagrody, pochwały, rozsądek, uczucia; składniki te dobrze zmieszane tworzą razem DOBREGO RODZICA. To sprawdza się w stosunku do większości dzieci. Niestety, wielu rodzicom właściwe zachowanie proporcji w mieszance sprawia trudność. Składnikiem, który działa na dzieci tak spektakularnie jak drożdże na mąkę, jest od­powiedzialność.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.