Samo w domu

Opowiada Neris, matka czterolatka:

Kiedyś, zanim zostawiłam To­ma samego na półgodziny, przestrzegałam go, żeby nie zapalał świec, nie bawił się zapałkami, nie włączał kuchenki i oczywiście, żeby nie otwierał nikomu drzwi. Po powrocie stwierdziłam, ze naostrzył wszystkie noże ku­chenne. Następnym razem, gdy musiałam wyjść, powiedziałam więc: nie zapalaj świec, nie baw się zapałkami, nie dotykaj kuchenki, nie otwieraj drzwi i nie ostrz noży.

A to relacja Giny:

Miałam pójść po dziewięcioletnią córkę do kole­żanki z sąsiedztwa, pomyślałam więc, że na chwilę zostawię siedmiolet­niego syna w domu, przed telewizorem. Chociaż wszystko przemyślałam i zaplanowałam, czułam niepokój, choć wiedziałam, że podczas mojej nieobecności będzie oglądał kreskówki. Przygotowałam się do wyjścia, ale w ostatniej chwili spanikowałam i zabrałam chłopca ze sobą.

Zostawianie dzieci samych w domu nieco przypomina karanie klap­sem. Prawie wszyscy rodzice z konieczności to czynią, ale zawsze ze stra­chem i poczuciem winy. Opisywane w prasie straszne historie o dzie­ciach pozostawionych bez opieki utwierdzają rodziców w przekonaniu, że w ogóle nie należy zostawiać milusińskich w domu. Wiele osób myśli nawet, że pozostawienie osoby poniżej dwunastego roku życia samej w mieszkaniu jest poważnym wykroczeniem. Prawo interesuje się jedy­nie dziećmi zaniedbanymi, na przykład gdy zostanie stwierdzone, że są pozbawione opieki przez długi czas. W pierwszych latach dziecko nie powinno być zostawiane na dłużej, niż godzinę. Przedtem upewnij się, czy dobrze rozumie, co może robić, a czego absolutnie mu nie wolno.
Obecnie, ponieważ coraz mniej chętnie pozwalamy dzieciom wy­chodzić samym z domu, jedynym dostępnym im sposobem na to, żeby poczuć smak odpowiedzialności za siebie, jest zostawanie w domu bez opieki.

Rodzice, którzy czasem zostawiają dzieci, sądzą, że jest to bezpiecz­ne, gdy najstarsze ma przynajmniej osiem lat, a najmłodsze pięć. Jed­nak zanim to zrobisz, sama musisz ocenić możliwości dziecka. Gina, która bała się zostawić w domu siedmiolatka, powiedziała, że nie ma takich obaw mniej więcej od roku w stosunku do dziewięcioletniej cór­ki, bo uważa, że jest ona rozsądniejsza niż syn.
Starszy syn Ismene pierwszy raz został sam z młodszym rodzeń­stwem (najmłodsze dziecko miało zaledwie trzy lata), gdy mial dzie­sięć lat. Ale dzieci Ismene są wyjątkowo samodzielne, a to dzięki te­mu, że od dawna pozwalano im wychodzić bez dorosłych, oczywiście zawsze po szczegółowym omówieniu wyprawy. W jej domu pod nie­obecność rodziców obowiązują następujące zasady:

Nie ruszać czajni­ka, piecyków elektrycznych, nie wspinać się po ustawionych w ogródku drabinkach. Wolno wyjąć chleb z piekarnika.

Rupa, Azjatka mieszkająca na podmiejskim osiedlu, pierwszy raz zostawiła dzieci same na pól godziny, gdy jedno miało dziewięć lat, a drugie siedem. Kiedy są same, nie mogą nikogo wpuszczać do domu, nawet przyjaciół, ani dotykać czajnika lub jakichkolwiek urządzeń elek­trycznych.

Różne zasady obowiązują w rodzinach i w rzeczywistości w więk­szym stopniu są odzwierciedleniem obsesji rodziców, niż obiektywnie istniejącego zagrożenia dla bezpieczeństwa dzieci. Przestrzegaj dziec­ko przed obcymi intruzami, ale pamiętaj, że statystycznie większym zagrożeniem jest pożar.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.