Pakiet ratunkowy: dziecko bez przyjaciela

Dziecko, a wraz z nim cała rodzina, może przeżywać okropne katu­sze, gdy ma problemy z zawieraniem przyjaźni. Ismene mówi:

Nasza dziesięciolatka nigdy nie miała bliskiej przyjaciółki. Kolejne dziewczynki odchodziły i łączyły się z innymi dziećmi. Ona nie potrafi utrzymać przy­jaźni. Przekonuję ją stale, że jest serdeczna i miła i że niekoniecznie mu­si się mieć jednego najlepszego przyjaciela. Wydaje mi się, że córka nigdy nie jest naprawdę zadowolona z przyjaciółki, którą ma w danym czasie. Myśli, że z kimś innym byłoby lepiej. Próbowaliśmy pomóc jej zawrzeć znajomości ze spokojnymi dziećmi, w obecności których nie czułaby się zagrożona, ale to nie wychodziło. Doszłam w końcu do wniosku, że ona jeszcze nie jest gotowa do relacji jeden na jeden. Najbardziej lubi chodzić do domu, gdzie są trzy dziewczynki w podobnym wieku.

Złą sytuację córki pogarszało jeszcze to, że jej młodsza siostra jest bardzo bystra i cieszy się ogromną popularnością. Stopniowo jednak, z wydatną pomocą rodziców, udało się jej przebrnąć przez ten trudny okres i zaczęła nawiązywać długotrwałe przyjaźnie.
Niektóre dzieci są samotnikami i niewiele można w tej sprawie zro­bić. Theresa mówi:

Mój sześcioletni syn źle czuje się w dużej grupie dzie­ci. W szkole bawi się sam. Początkowo bardzo się tym martwiliśmy, ale potem przekonaliśmy się, że jemu jest z tym dobrze. Do zabawy wystarcza mu brat oraz jeden lub dwóch kolegów.

Dobry nauczyciel może zmienić nastawienie samotnika, na przykład zachęcając go do zabierania głosu na lekcji. Syn Theresy miał szczęście trafić na wspaniałą nauczycielkę w klasie wstępnej, która powiesiła ob­razek łaciatego dinozaura na tablicy i obiecała zamalowywać jedną łat­kę za każdym razem, kiedy chłopiec opowie coś o swoim domu.

Inny mały chłopiec, w tym samym wieku, kiedyś po prostu zniknął. Gdy rodzice go odnaleźli, siedział sobie spokojnie i patrzył przed sie­bie. Wyglądał na zadowolonego, a całe zajście skwitował stwierdze­niem, że chciał pobyć sam.

Jeśli jednak twoje dziecko skarży się, że nie ma przyjaciół i wyraź­nie się tym martwi, wtedy trzeba z nim koniecznie porozmawiać o tym, jak zachowuje się wśród dzieci. Czy słucha, co mówią i czego od niego oczekują? Czy bierze pod uwagę, co czują inni, zanim coś powie? Czy myśli o czymś, czym mógłby sprawić komuś przyjemność, czy raczej wymusza to, co samo lubi? A może – i to powinno wzbudzić niepokój – jest na podwórku szykanowane, bite, wyśmiewane?

Trzeba użyć różnych sposobów, żeby pomóc dziecku znaleźć przyja­ciół. Zaproponować jakieś kółka zainteresowań, wstąpienie do zu­chów, uczestniczenie w zajęciach sportowych. Inną dobrą metodą na samotne dziecko, by nie czuło się bardzo źle w czasie przerw, jest da­nie mu małej, nietłukącej się zabawki lub gry, którą będzie się mogło zająć.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.