Zabawy angażujące wyobraźnię

Nie wszystkie dzieci wybierają w dzieciństwie zabawy angażujące wyobraźnię, takie jak odgrywanie ról czy zabawy w teatr. Deborah uważa, że dziesiątkę jej dzieci można podzielić z grubsza na dwie ka­tegorie – zainteresowanych sportem i lubiących zabawy z odgrywa­niem ról. Ci pierwsi spędzają całe popołudnia ćwicząc uderzenia pi­łeczką tenisową o ścianę, a drudzy zamieniają się w dorosłych – naśladują najróżniejsze czynności, od układania fryzur do udawania, że tańczą w klubie nocnym.

Czworo dzieci Nerys, mając szczęśliwych i zdrowych rodziców, uwielbia bawić się w coś, co nazywa się w ich języku „dzieci-wdowy" (Nerys dopiero po długim czasie zrozumiała nazwę, kiedy olśniło ją, że dzieci nie znają słowa „sierota"). W tej zabawie odkrywają różne sposoby radzenia sobie o własnych siłach. Zabawa ta dotyka samego sedna dzieciństwa, wyraża potrzebę dojrzewania i stawania się doro­słym. Niemal we wszystkich zabawach z odgrywaniem ról ujawnia się w jakiejś postaci pragnienie bycia dojrzałym – albo poprzez granie osób dorosłych, albo poprzez karykaturalne przedstawianie postaci dzieci w wersji nieznośnych uczniów. Przy czym warto zauważyć, że w tej niby-szkole uczeń udający nauczyciela jest dwadzieścia razy ostrzejszy od prawdziwego. Dzieci również chętnie grają role rozwy­drzonych maluchów, pokazują nam wtedy, jak bardzo już się zmie­niły.Trący zaobserwowała, że czwórka jej starszych dzieci w wieku od lat dwóch do sześciu rzadko kiedy bawi się zabawkami. W wolnym czasie głównie odgrywają sytuacje rodzinne, z reguły tragiczne łub z akcen­tem dramatycznym.

Zabawy z odgrywaniem ról mają nieocenione znaczenie dla rozwo­ju dzieci, a ponadto są bardzo praktyczne, nie wymagają wielu rekwi­zytów, i umożliwiają wspólną aktywność dzieciom z różnych grup wie­kowych. Ostatnia z wymienionych cech ma wartość sama w sobie, ponieważ dzieci mają bardzo ograniczony wpływ na swoje życie, rodzi­ce dobierają im znajomych, pozbawiając je sposobności naśladowania zachowań starszych dzieci. Dzieci starsze nie powinny być odbierane przez młodsze jako obce, dobre istoty, które bawią się na innym boi­sku. Ich zalety i wady widać z bliska.

Małe dzieci są zafascynowane nastolatkami. Jednym z wielu nega­tywnych efektów odebrania dzieciom swobody jest pozbawienie ich nieformalnych kontaktów z nastolatkami, których z tego powodu ide­alizują jeszcze bardziej. Dzieci same muszą zobaczyć, że z chwilą ukończenia dwunastu czy trzynastu lat nie zmienią się w superherosów.

Dziewięcioletnia córka Kirstie i jej najlepsza przyjaciółka posta­nowiły kiedyś zabawić się w supermodelki. Ubrały się w swoje naj­lepsze rzeczy, choć w niekonwencjonalny sposób – podkoszulki po­zakładały na bluzy, pożyczyły od Kirstie szminki, tusz i cienie do powiek, następnie spędziły godziny na wymyślaniu niezwykłych fry­zur. Na koniec zrobiły sobie zdjęcia. W szkole zabawa przeobraziła się w prawdziwy pokaz mody. Dzieci zaprosiły lokalną prasę i sprze­dawały bilety, z których dochód przeznaczyły na cele charytatywne. Jeśli zastanawiasz się, skąd u dziewczynek wzięło się zamiłowanie do mody, pewnie się zdziwisz, gdy się dowiesz, że córka Kirstie nigdy nie interesowała się Barbie ani innymi lalkami, uważając je za zbyt dzie­cinne.

Wszystko, co robią dorośli, bardzo interesuje dzieci. One poznają świat poprzez odtwarzanie go w zabawie. Córka pracującej w domu Marion przez całe dzieciństwo zbierała niezliczone ilości zapisanych przez siebie karteczek oraz katalogów książek zrobionych z pospina­nych kartek. W ten sposób naśladowała zajęcie matki. Dopiero nie­dawno matka i córka zrozumiały, jak wielki wpływ na dziewczynkę miało obserwowanie Marion przy pracy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.