Niechętnie czytający

Nie ma potrzeby, żeby w tym poradniku powielać tuziny rad doty­czących nauki czytania. Jeśli twoje dziecko nie zaczyna interesować się książkami w wieku sześciu lat, albo w wieku dziewięciu gotowe jest zrobić niemal wszystko z wyjątkiem czytania książki, nie zamartwiaj się, nie jesteś osamotniona. Wielu skutecznych i troskliwych rodziców ma dzieci, które niechętnie czytają. W skali kraju poziom czytania, szczególnie wśród chłopców, nie daje powodów do dumy, nie myśl więc, że tylko twoje dziecko jest niechlubnym wyjątkiem.

Możesz pomóc dziecku polubić czytanie i w tym celu wcale nie mu­sisz kupować mnóstwa koszmarnych książek z gatunku horrorów.
Wspólne czytanie na dobranoc lub w innej porze dnia nasuwa się naturalnie, jako najbardziej oczywisty sposób na pozyskanie czytelni­ka. Jeśli twoje dziecko przyzwyczaiło się do telewizji lub do słuchania opowiadań z kaset, warto zacząć to ograniczać i proponować w zamian książki. Pozwól dziecku czytać w łóżku jak długo ma ochotę, nawet je­śli jest to w porze, kiedy powinno już spać.
W sobotnie przedpołudnia lub w czasie wakacji organizuj specjalne przyjęcia, podczas których dzieci będą mogły wymieniać się książkami. Zaproś pół tuzina przyjaciół. Niech każdy przyniesie ze sobą sześć książek, które już nie są mu potrzebne. Ty rozłóż poduchy na podło­dze w salonie i przygotuj dzieciakom mały poczęstunek.

Szukaj nowych form czytania. Wszystko, co pokaże się na ekranie komputera, będzie dla dziecka bardziej atrakcyjne, bo nie kojarzy się z czytaniem. Dlatego, jeśli masz w domu komputer PC, zaopatrz się w gry bez przemocy, za to z dużą przewagą tekstu. Jeśli cię na to stać, pomyśl o zestawach multimedialnych i encyklopedii na CD- -ROM-ie. Inicjuj zajęcia, w których czytanie jest podstawą, na przy­kład gotowanie według przepisu z książki kucharskiej, gry planszo­we lub słowne.

Zaproponuj prowadzenie dziennika wieczornych lektur. W tym ce­lu przymocuj do ściany arkusz papieru, żeby dziecko mogło zapisać ty­tuł i autora każdej przeczytanej książki. (Pamiętaj o notowaniu nazwi­ska autora, żeby dziecko zrozumiało, iż historyjki, które czyta, są nie tylko wydrukowane, ale najpierw zostały napisane przez konkretną osobę). Na początek nie wieszaj na ścianie zbyt dużego arkusza, po­nieważ wielką satysfakcję będzie przynosiło dziecku zapełnianie po­wierzchni kartki.

Próbuj zaprezentować dziecku różnorodne teksty. Zbiorki dowci­pów, informatory, komiksy (tak samo służą do czytania, jak opowiada­nia), powieści historyczne, przygodowe, poezję.

Jeśli dziecku spodoba się jakaś książka, zaproponuj, żeby napisało o tym do jej autora. Do każdego pisarza możesz wystosować list na rę­ce wydawcy, szukaj adresu na stronie, tam gdzie umieszczona jest in­formacja o prawach autorskich.

Zachęcaj dziecko do tworzenia własnych książek na zszytych kart­kach papieru. Stwórzcie specjalny album, dokumentujący wydarzenia ważne dla dziecka, np. kronikę spotkań piłkarskich, recenzje z ogląda­nych filmów (w których dziecko oczywiście będzie mogło wyrazić swo­ją opinię).

Allan Ahlberg, jeden z najpoczytniejszych dzisiaj w Wielkiej Bryta­nii autorów książek dla dzieci, powiedział mi kiedyś, że z tysięcy li­stów, które dostaje od młodych czytelników, najbardziej lubi te, w któ­rych pisaniu uczestniczyła cała rodzina. Pisarz szczególnie ceni sobie list od matki sześcioletniego chłopca, w którym opisała, jak jej syn po­stanowił zostać słynnym autorem, takim jak Allan Ahlberg. Chłopczyk urządził sobie gabinet w suszarni, wstawał o szóstej rano i tworzył ma­leńkie książeczki z historyjkami na zszywanych i sklejanych samodziel­nie kartkach papieru.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.