Nowe dziecko w przybranej rodzinie

W przynajmniej połowie pełnych przybranych rodzin przychodzi na świat wspólne dziecko. Co najmniej równie często maluch rodzi się w przybranych rodzinach niepełnych, a więc w rodzinach składających się z ojca i jego nowej partnerki oraz dzieci, które bywają w domu oj­ca regularnie. W tych drugich wspólny potomek jest często pierwszym naturalnym dzieckiem matki.
Jedna z macoch, która doświadczyła macierzyństwa, powiedziała mi:


Kiedy trzymałam własne niemowlę w ramionach, dopiero wówczas naprawdę zrozumiałam, jak głębokie uczucie łączy mojego męża, a szcze­gólnie jego byłą żonę, z ich dziećmi. Przedtem wydawało mi się, że jestem troskliwa i współczująca, ale dopiero po urodzeniu dziecka zrozumiałam ból i pojęłam sens kłótni o dzieci. Stałam się bardziej czuła w stosunku do przybranych dzieci. Przestałam mieć do nich żal o to, że tak absorbu­ją mojego męża, ponieważ ja też byłam pochłonięta swoim maleństwem.

Nie wszystkie macochy po urodzeniu własnego dziecka doświadczy­ły takich odczuć. Czasami nowe matki przestają interesować się przy­branymi dziećmi, choć wcześniej dobrze się nimi zajmowały. Starsze dzieci wydają im się zbyt głośne, niechlujne, za duże w porównaniu z kochanym niemowlaczkiem. Podobne wrażenie wywołują u matki dopiero co narodzonego malucha jej starsze dzieci, ale tutaj reakcja jest znacznie silniejsza.

W przybranych rodzinach nowo narodzone dziecko jest symbolem jedności. Rzeczą najwyższej wagi jest to, żeby inne dzieci w rodzinie wiedziały, że maluch jest ich dzieckiem, żywym spoiwem całej rodziny. Jeśli dzieci są dobrze przygotowywane na powiększenie rodziny, z ra­dością przyjmą brata lub siostrę. Jeśli zaś macocha i ojciec nadmiernie skupiają się na ciąży, a dzieci traktują po prostu jak dopust boży, jako złośliwe istoty, które nie dają odpocząć ciężarnej, jeśli koncentrują się głównie na niemowlęciu i wyłączają pozostałe dzieci z nowego rodzin­nego kręgu, to oczywiście ściągają na siebie kłopoty.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.