Praca domowa

Ośmioletnie dziecko jest w stanie zająć się pracą domową przez około dwudziestu minut trzy lub cztery razy w tygodniu, a dziesięcio- lub jedenastolatek około pół godziny dziennie. Wszystkie dobre szko­ły oczekują od rodziców, już od pierwszego dnia zajęć, że będą siadać z dziećmi do lekcji.

Obecnie wśród starszych dzieci panuje moda na pisanie wypracowań na komputerze, z użyciem programu do poprawy pisowni. Nieste­ty, w ten sposób uczniowie nie rozwijają dojrzałego stylu ręcznego pi­sania i w przyszłości będą mieli trudności z efektywnym notowaniem w szkole średniej i na studiach. Ponadto nie uczą się ortografii, gdy komputer sam poprawia błędy. I wreszcie wcale nie oszczędzają cza­su, bo tylko nieliczne dzieci potrafią sprawnie posługiwać się klawia­turą i literować wyrazy.

Dzieci często upierają się, żeby słuchać muzyki lub mieć włączony telewizor podczas odrabiania lekcji, bo jak twierdzą, pomaga im to odprężyć się i skoncentrować. Tyle że do odrabiania lekcji relaks nie jest potrzebny, a skoncentrować nie można się na wykonywanym za­daniu, gdy część umysłu pochłonięta jest czymś innym. Pamiętaj, że szachowi arcymistrzowie nie przynoszą odtwarzaczy osobistych na turnieje.

Dla skutecznych rodziców obecność w szkole i praca domowa są wartościami priorytetowymi, ponieważ za nimi kryje się jeszcze jedna wartość. Dzieci powinny wiedzieć, że dla ich rodziców ważne jest, aby obowiązki były spełniane rzetelnie. Nauczyciel ze szkoły prywatnej powiedział mi kiedyś:


Mamy bardzo dużo rodziców, którzy uważają, że ponieważ płacą za wykształcenie, nie muszą zajmować się sprawami szkolnymi. Chłopcy wracają w poniedziałek z nieodrobionymi lekcjami i tłumaczą, że byli u dziadków albo w parku rozrywki. Za te zajęcia ro­dzice czują się odpowiedzialni. To od rodziców zależy, czy rodzina wybie­ra się do parku rozrywki, czy też dziecko zabiera ze sobą do dziadków lek­cje do odrobienia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.