Gry i konkursy na dziecięce przyjęcie

Zaplanuj różnorodne zabawy, konkursy parami, drużynami dobie­ranymi losowo lub przez ciebie (nie pozwól dzieciom dobierać się sa­mym z uwagi na dziecko, które zawsze wybierane jest jako ostatnie), gry, w których wszyscy siadają w kółku i takie, w których jest dużo ska­kania oraz ciche dla trochę starszych, z gatunku „papier i ołówek".

Poniżej podaję gry, które przez skutecznych rodziców zostały uzna­ne za najbardziej popularne.

•        KOCIA KOŁYSKA. Zabawa dla małej grupy dzieci od sześciu lat wzwyż, w domu o niewielkiej powierzchni. Przygotuj dla każdego dziecka innego koloru kłębek włóczki. Jeden jej koniec przytwierdź do jakiegoś sprzętu, a następnie rozwijaj dookoła domu, krzyżując przy tym i plącząc z innego koloru nitkami. Twoje mieszkanie za­cznie przypominać pajęczynę. W miejscach kluczowych umieść coś ciekawego, jakąś niespodziankę. Każde przybywające dziecko do­staje wolny koniec włóczki i ma zwinąć kłębek. Za wykonanie zada­nia – oczywiście nagroda.

•        CZEKOLADOWY WYŚCIG. To stara, ale atrakcyjna zabawa, ja uwielbiałam ją jako dziecko, ponieważ, jeśli dopisze szczęście, można się najeść dużo czekolady. Upewnij się wcześniej, czy któreś dziecko nie ma cukrzycy lub z innego powodu nie może jeść czeko­lady. Najlepiej bawić się w to po poczęstunku. Dzieci siadają do­okoła talerza, na którym leżą: największa z dostępnych w sklepie tabliczka czekolady, nóż i widelec (im bardziej natłuszczane i po­wyginane, tym lepiej) oraz kapelusz, rękawiczki i inne zupełnie niedorzeczne rekwizyty do przebierania się, na przykład peruka, sztuczny nos. Bardzo ważne są rękawiczki. Każde dziecko rzuca parą kostek i kto pierwszy wyrzuci dwie szóstki, musi się przebrać i zjeść tyle czekolady, ile zdoła, posługując się tylko nożem, którym odcina kawałek po kawałku, i widelcem. Kto złamie zasady, wraca do koła. I znów rzuty kostkami do czasu wyrzucenia dwóch szóstek, po czym kolejna osoba zakłada rękawiczki i przystępuje do pała­szowania czekolady. W tej zabawie nie ma zwycięzcy, ale i tak wy­wołuje ona niewiarygodne emocje.

•        INNE GRY DRUŻYNOWE. Można utworzyć duże drużyny i zor­ganizować wyścigi sztafetowe albo zabawy, polegające na przeka­zywaniu sobie różnych przedmiotów, np. pomarańczy podawanej z ręki do ręki za plecami, piłki tenisowej umieszczonej pomiędzy łokciem jednego dziecka i zębami drugiego, monety przerzucanej z dłoni do dłoni.

•        WYŁAWIANIE JABŁEK. Nie widzę powodu, dla którego ta wciąż nietracąca popularności zabawa miałaby być wykorzystywana wyłącz­nie na przyjęciach z okazji Halloween. Ja osobiście nienawidzę tych imprez z powodu kiczowatego epatowania horrorem. Do tej zabawy dla każdego dziecka potrzebujesz wiadro wody i jabłko. Dziecko, nim zasiądzie do poczęstunku, musi zębami wyłowić jabłko z wody.

•        MUMIE Z PAPIERU TOALETOWEGO. Zależnie od tego, ile masz rolek papieru toaletowego, można się bawić parami lub dru­żynami. Jedno dziecko stoi nieruchomo, a inne lub inni zawijają je jak mumię egipską. Wygra pierwszy zawinięty. Na jedną mumię przeznacz przynajmniej dwie rolki papieru i zadbaj o uwolnienie delikwenta po zabawie.

•        SZARADY. Raczej nie nadaje się na wielkie przyjęcia, ponieważ trzeba dużo siedzieć, ale małe grupy, począwszy od sześciu lat, mo­gą się bawić, pod warunkiem że pokażesz im jak. Zacznij od odgry­wania zwierząt, przedmiotów i prostych czynności. Potem przejdź do odgadywania z pokazywanych scenek tytułów książek, progra­mów telewizyjnych znanych wszystkim, następnie demonstrujcie wybrane przysłówki – złośliwie, ślicznie, mocno itp. Możesz dać każdemu dziecku karteczkę z hasłem zabawnej scenki – strzyżenie dinozaura, układanie goryla do łóżka – którą musi przedstawić. Je­śli trafi się starsze naburmuszone i znudzone rodzeństwo, daj im szansę i poproś o wymyślenie kolejnych tematów scenek.

•        POSZUKIWANIE SKARBÓW. Do tej zabawy potrzebne są prze­strzeń, umiejętność czytania na jako takim poziomie, a także bar­dzo dużo przygotowań. Zapewne dlatego rodzice często angażują starsze rodzeństwo do zorganizowania tej zabawy młodszym. Waż­ne jest, aby bystre, przebojowe dzieci nie zdominowały gry, więc je­śli zdecydowałaś się na wariant, w którym muszą postępować zgod­nie z instrukcją i odkrywać kolejne wskazówki naprowadzające je na trop, powinny mieć imienne koperty z różnymi trasami. W każ­dej kopercie umieść przedmiot – skarb, cukierek i wskazówkę. Nie zapominaj o zabawie, więc jeśli nawet wyprowadzasz gości z domu do ogrodu, żeby pograli w piłkę, doprowadź do końca poszukiwa­nie skarbów.

• TRADYCYJNE GRY. Nigdy nie lekceważ uroku takich gier jak padanie, zastyganie w pozie, zajmowanie krzesła w momencie, w którym ucichnie muzyka. A jeśli bal odbywa się w ogrodzie, nie zapominaj o klasycznych wyścigach – wyścig na „trzech nogach", bieg z jajkiem lub ziemniakiem na łyżce, wyścigi w workach. Mo­żesz mieć trudności w znalezieniu odpowiednich worków, ale jeśli dzieciaki będą miały ochotę na zabawę, ekstra mocne worki na śmieci całkiem dobrze je zastąpią.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.