Niewygody podróży

Mówi Jocasta:

Planujemy wakacje w taki sposób, żeby podróż samo­chodem trwała tylko jeden dzień. Wiemy wtedy, że jeśli zaciśniemy zęby i przestaniemy marudzić, będziemy mieli jazdę z głowy aż do powrotu.

Louise, która ze swoim partnerem i czwórką dzieci podróżowała po wschodniej Europie, dzieli się doświadczeniami:

 We wszystkich porad­nikach dla zmotoryzowanych radzą, żeby robić postoje, ale przerwy powo­dują, że podróż staje się bardziej, a nie mniej nieznośna. Dlatego dopóki ktoś desperacko nie potrzebuje udać się do toalety, jedziemy bez zatrzymy­wania się.

Niebezpiecznie jest jechać bez zatrzymywania się dłużej niż dwie godziny, ale jeśli zatrzymujesz się często, podróż trwa strasznie długo. Kiedy zaś będziesz próbował przejechać przez Europę do miejsca wy­poczynku w dwa dni, robiąc tylko jeden krótki postój na noc, musisz się liczyć z tym , że drugi dzień będzie okropny, nawet gdy pierwszy minął dobrze.

Oblicz, ile czasu zajmie wam podróż i zaplanuj różne zajęcia na każ­de pół godziny lub dwadzieścia minut dla podtrzymania dobrego na­stroju – grę, zabawkę, kasetę, zagadkę lub czasopismo do czytania dla szczęśliwców, którzy nie cierpią na chorobę lokomocyjną. Nie zdawaj się na zabawki i gry sprzedawane na stacjach benzynowych. Podczas długich wakacyjnych podróży dzieci zasługują na przyjemności, których normalnie się im odmawia, na przykład na niewiarygodnie drogie cza­sopisma. Świetnie sprawdzają się kasety z opowiadaniami. Jeśli dzieci mają własne odtwarzacze, wtedy same mogą ich słuchać, a ty nie jesteś zmuszana do wysłuchiwania tej samej bajki po tysiąc razy. A oto zabawy na długą podróż samochodem:

•        Odmiany zabawy POSZŁAM NA TARG I KUPIŁAM… lub PA­KOWAŁAM WALIZKĘ I WŁOŻYŁAM DO NIEJ… Każdy do­daje po przedmiocie, nie wolno powtarzać. Doskonale można się bawić, wymyślając własną wersję zabawy.

•        WAKACYJNA TELENOWELA. Dzieci układają scenariusz, oparty na ulubionej książce lub telewizyjnym serialu. Pod koniec wakacji albo będziecie żałować, że kończy się wasza praca jako au­torów scenariusza, albo przekonacie się, że tworzenie dialogów jest trudniejsze, niż wam się zdawało.

•        NAUKA WIERSZA. Weź ze sobą antologię wierszy, które nadają się do głośnego czytania, wybierz jeden i odczytaj na głos kilka ra­zy. Będziesz zdumiona, jak szybko dzieciaki poniżej jedenastu lat nauczą się wiersza na pamięć.

•        CZYTANIE MAPY. W celu uniknięcia marudzenia, wypytywania „czy już jesteśmy blisko", zaopatrz każdego w mapę, aby mógł samo­dzielnie śledzić trasę, oceniać odległość i szukać miejsc godnych obej­rzenia po drodze. I pamiętaj, siedzenie przez dziesięć godzin, w do­datku w pasach bezpieczeństwa, nie jest naturalną pozycją dziecka.

Latanie samolotem z dzieciakami między piątym a jedenastym ro­kiem życia jest fraszką w porównaniu z lotem z niemowlętami lub brzdącami w wieku żłobkowym. Na pokładzie zawsze dzieje się coś ciekawego, a ponieważ dzieci nie latają często, nie grozi im nuda. Pro­blemem jest natomiast wiercenie się i głośne zachowanie. Przed po­dróżą przypomnij dzieciom, że dorośli nienawidzą, kiedy się im prze­szkadza i kopie w plecy. Bieganie między fotelami jest wykluczone. Lot samolotem jest dobrą okazją do ćwiczenia się w byciu rozważnym. A ty wypracuj realne do nałożenia sankcje za nieodpowiednie zacho­wanie, np. za przeszkadzanie dorosłym współpasażerom zakaz pływa­nia w basenie pierwszego dnia pobytu.

Linie lotnicze często mają przygotowane dla dzieci specjalne zesta­wy do zabawy, ale nie licz na nie, bo może się okazać, że właśnie wy­dali ostatni i nie mają więcej w magazynie. Co roku Jamila zabiera dzieci do rodziny w Bombaju i zawsze pamięta, żeby w bagażu pod­ręcznym mieć rzeczy, którymi można się bawić. Dopilnuj, żeby dzieci piły dużo wody podczas długiego lotu, a jeśli narzekają, że bolą je uszy, urządź im zawody w ziewaniu albo daj gumę do żucia, ewentualnie cu­kierek. W czasie nocnych przelotów są większe szanse, że dziecko prześpi podróż, ale nie można mieć całkowitej pewności.Prawdziwym horrorem w podróży są opóźnienia samolotów, o czym dowiadujesz się dopiero na lotnisku. O ile można się na nie przygoto­wać w drodze na wakacje – zabrać ze sobą gry i książki – o tyle w po­wrotnej jest znacznie gorzej. Miej w rezerwie grę planszową.

Wspólne wyjazdy to cenny, spędzany razem czas. Szkoda, że zbyt często we wspomnieniach z wakacji pojawiają się awantury i nieporo­zumienia. Lato, w którym twoje dziecko ma osiem czy dziewięć lat, jest ostatnim latem, w którym ma osiem czy dziewięć lat, więc jak naj­lepiej wykorzystaj ten wspólny czas. Ciesz się swoimi dziećmi podczas wakacji. Usiądź z tylu i obserwuj, jak robią różne rzeczy, nawet jeśli zachowują się okropnie. Jeśli podróżowanie z dziećmi za granicę stre­suje cię i co roku wracasz z wakacji niezadowolona z listą nieszczęść, które się wydarzyły, zrób sobie przerwę. Zaoszczędź pieniądze i zostań w kraju, róbcie razem coś, co sprawia przyjemność i tobie i dzieciom.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.