Wyjazdy podczas roku szkolnego

Dopóki nie było dzieci, mogłaś, jeśli tylko dostałaś urlop, wyjeż­dżać, kiedy miałaś na to ochotę. Teraz okres, w którym możesz sobie na to pozwolić, jest uwarunkowany przerwami w nauce. Wszyscy chcą wyjeżdżać właśnie wtedy, więc przemysł turystyczny dyktuje w tym okresie najwyższe ceny za podróż i zakwaterowanie. Ci, którzy naj­mniej mogą sobie na to pozwolić, płacą więcej, niż zarabiający krocie samotni, bez zobowiązań, wybierający się na urlop poza szczytem. Ty możesz albo wynająć opiekę do dzieci i poza sezonem wyrwać się gdzieś na trzy tygodnie, albo wybrać wariant dość popularny wśród ro­dziców – zabrać dzieci ze szkoły.

 

Dotyczy to głównie rodzin, które pragną złożyć dłuższą wizytę krewnym za granicą. Wyjazd taki stanowi jednak poważne zakłócenie w edukacji dzieci nawet z młodszych klas szkoły podstawowej. Dzieci na etapie nauki czytania i pisania bardzo szybko tracą zdobyte umie­jętności, jeśli proces uczenia się zostaje przerwany. U starszych nara­stają braki w materiale, który stanowi podwaliny do nauki w szkole średniej. Zabierając pociechy ze szkoły, uniemożliwiamy im uczestni­czenie w szkolnych wydarzeniach, takich jak zawody sportowe czy koncerty, które są spoiwem łączącym społeczność uczniowską. Ale najgorsze jest to, że u dzieci rodzi się przekonanie, że szkoła nie jest bardzo ważna.

Lepiej więc dopasować swój urlop do szkolnych wakacji, a jeśli rze­czywiście musisz zabrać dzieci ze szkoły, przedtem porozmawiaj o tym z wychowawcą. Być może przygotuje materiał pomocniczy, dzięki któ­remu dziecko szybciej uzupełni braki.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.