Być bezpiecznym z innymi ludźmi

Naucz dzieci, jak postępować z innymi ludźmi, którzy mogą stano­wić dla nich zagrożenie. Musisz wpoić im podstawowe zasady, których będą przestrzegać wszędzie – na ulicy, na szosie, w polu. Oto one:

•        Kiedy jesteś sam, nigdy nie rozmawiaj z obcymi, z wyjątkiem poli­cjantów, strażników miejskich, sprzedawców w sklepie i innych funkcjonariuszy, którzy mogą ci pomóc w drodze (kierowcy auto­busów itp.). Nie musisz odpowiadać na pytania, jeśli pytanie nie należy do obowiązków służbowych danej osoby. Nie postąpisz nie­grzecznie, jeśli ktoś spyta cię na przykład o drogę, a ty odwrócisz głowę i szybko odejdziesz.

•        Nigdy nie wsiadaj do czyjegoś samochodu, nawet jeśli znasz kie­rowcę, nawet jeśli ktoś mówi, że został przysłany przez rodziców. W takich sytuacjach użyteczne jest hasło. Jeśli dorosły twierdzi, że został przysłany przez rodziców po ciebie do szkoły, nie powinie­neś wejść do samochodu, dopóki nie poda hasła. Jeśli go nie zna, wróć natychmiast do szkoły i powiadom o incydencie nauczyciela lub kogoś z personelu.

•        Nigdy nie pozwól nikomu dotykać się. Jeśli ktoś próbuje wciągać cię w rozmowy, zachowuj dystans na wyciągnięcie ręki (zademon­struj to dziecku) i odejdź szybko. Natychmiast powiedz o tym inne­mu dorosłemu, komuś, komu ufasz (policjantowi, parkingowemu, nauczycielowi, jak tylko dojdziesz do szkoły).

•        Jeśli ktoś zachowuje się w sposób, który sprawia, że czujesz się nie­swojo, zaufaj własnym odczuciom i odejdź jak najszybciej w bez­pieczne miejsce.

•        Jeśli wydaje ci się, że ktoś chce cię dotknąć lub złapać krzycz naj­głośniej jak potrafisz i uciekaj do najbliższego miejsca, w którym są ludzie – do sklepu, stacji obsługi samochodów, a nawet na szosę.

•        Z zasady nie baw się sam lub tylko z jednym czy z dwójką przyjaciół na pustkowiu, skąd nie widać żadnego domu. Zwróć uwagę, czy plac zabaw lub park pełen ludzi, gdy przyszedłeś, nie opustoszał, kiedy się bawiłeś. Unikaj sytuacji, w której ty i przyjaciel będziecie sam na sam z dorosłym lub grupą starszych dzieci albo dorosłych. Idź wtedy do domu. • Nie włócz się, nie zbaczaj ze zwykłej trasy, nawet z kimś, kogo znasz. Droga powinna być uzgodniona wcześniej z rodzicem, żeby wyeliminować jak najwięcej niebezpiecznych miejsc.

Problem ze strategią Obcy – niebezpieczny polega na tym, że ist­nieje duże ryzyko wystraszenia dzieci, które mogą utwierdzić się w przekonaniu, że świat jest pełen złych ludzi pragnących wyrządzić im krzywdę. Spotkałam wielu rodziców, którzy żalili się, że ich dzie­ci po wpajaniu im zasady Obcy – niebezpieczny cierpią z powodu lę­ków nocnych.

Podkreślaj, że złych ludzi jest bardzo mało, ale my nigdy nie wiemy, gdzie możemy ich spotkać, ani kim oni są. Inną wadą strategii Obcy – niebezpieczny jest to, że nie bierze pod uwagę zagrożeń płynących od osób dziecku znanych. W wyobraźni dziecka obcy jest wielką, wzbu­dzającą lęk postacią w czarnym kapeluszu. W rzeczywistości prawdzi­wy porywacz jest najczęściej kimś z otoczenia dziecka, osobą, która podkreśla: Przecież mnie znasz, prawda? Znam twojego tatę. W takich przypadkach, jeśli dziecko nie zostało nauczone, że należy zdecydowa­nie odmówić, na przykład: Mama kazała mi iść prosto do domu, i odejść w bezpieczne miejsce, nie będzie miało odwagi, by się prze­ciwstawić pewnemu siebie dorosłemu. Strategia ta również pomija za­grożenie ze strony innych, przeważnie starszych dzieci.

Kirstie, która bardzo się denerwuje, gdy dzieci wychodzą poza ogrodzenie, ponieważ boi się, że ulegną wypadkowi drogowemu lub zaczepi je ktoś obcy, wypracowała własną strategię, którą posługuje się podczas zakupów z dwójką swoich dzieci w centrach handlowych. Zatrzymujemy się pośrodku galerii i pytam, co by zrobiły, gdyby się zgubi­ły. Czy pozwoliłyby nieznajomemu, który by powiedział, że zna rodziców, odprowadzić się do domu. Rozmawiamy o tym i zawsze powtarzamy, że są chwile, kiedy mogą wrzeszczeć najgłośniej, jak potrafią.

Sheila nigdy nie powiedziała swoim dzieciom, że dorośli mogą za­bić dziecko. Nie zagłębiam się w szczegóły, poprzestaję na stwierdzeniu, że może spotkać je krzywda ze strony dorosłych. Pozwalam im chodzić ra­zem, odkąd jedno skończyło osiem i pół roku a drugie siedem, do oko­licznych sklepów i na boisko. Dzieci mają poczucie swobody.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.