Co z nich wyrośnie?

Matka siedmiolatki opowiadała:


 Często podczas spaceru córka idzie w pewnej odległości za mną. Myśłę, że siedmioletnie dzieci, a nawet młodsze, tęsknią za swobodą, chcą być samodzielne. Jeśli się im na to nie pozwala, oczywiście w rozsądnych granicach, stają się niegrzeczne, a wte­dy karcimy je, mówiąc, że są rozpieszczone.

Na poziomie praktycznym dziecko wszędzie wożone lub odprowa­dzane jest narażone na to, że łatwo może stać się ofiarą wypadku dro­gowego, ponieważ jego umiejętność oceny zagrożenia na drodze nie rozwija się w dostatecznym stopniu. Natomiast na poziomie psycholo­gicznym jest zagrożone frustracją. Łaknie odpowiedzialności, ale myli ją ze swobodą. Tak desperacko pragnie swobody, że chwyta ją w każ­dej formie. Nastolatkom swoboda kojarzy się z wczesną aktywnością seksualną, używkami i paleniem, ponieważ te łatwo dostępne substy­tuty swobody przykuwają ich uwagę.

Syn Belindy, gdyby nie miał odpowiednich doświadczeń w dzieciń­stwie, być może spróbowałby nocnej jazdy metrem, ponieważ nie po­trafiłby rozróżnić zwykłego zamieszania od sytuacji zagrożenia. Można sobie wyobrazić, jak do tej wyprawy podeszliby rodzice nadopiekuńczy.

Najprawdopodobniej nie pozwoliliby mu pójść, obawiając się o je­go bezpieczeństwo. Josh byłby rozczarowany, upokorzony i sfrustro­wany, bo jego przyjaciele poszliby na przyjęcie. Ucierpiałaby jego sa­moocena. Chłopak byłby wściekły na matkę i z wielką determinacją bronił swojego „ja". Może by ją nawet zranił, na przykład celowo gu­biąc się lub wymykając cichaczem z domu na wiele godzin.

Możliwość wychodzenia z domu samemu lub z innymi dziećmi po­strzegana jest obecnie jako średnio potrzebny aspekt dzieciństwa, który można „zawiesić" bez zakłócania rozwoju dziecka. Po rozmowach z ro­dzicami uważam, że swobody nie należy odkładać na później. Odgrywa istotną rolę w stawaniu się zrównoważonym, szczęśliwym dorosłym.

Nie jest zaniedbaniem zezwalanie dziecku na doświadczanie nieza­leżności, jeśli jest ono w odpowiednim wieku i nauczone, jak należy zachowywać się w określonych sytuacjach.

Wszyscy rodzice, z którymi rozmawiałam, byli zdecydowani pozwo­lić dzieciom na doświadczanie swobody, choćby w skromnym zakresie, nawet wówczas, gdy w Wielkiej Brytanii wybuchła straszna panika, z powodu zagrożenia, jakim byli dla dzieci rozmaici dewianci. Za każ­dym razem, kiedy media relacjonują taki okrutny przypadek, kolejny kontyngent dzieci zamykany jest w domu.
Poniżej przytaczam typową reakcję opisaną przez dziennikarza w czasopiśmie „Spectator" w 1995 roku, po tym, jak w ciągu jednego weekendu zostało zamordowanych troje dzieci, które oddaliły się po­za miejsce zamieszkania.

Pewien ojciec powiedział mi, że w weekendy, kiedy jest już wyczerpany organizowaniem przyjemności trójce dzieci w wieku od lat pięciu do jedenastu, co jak rozumiem jest konieczne, by je czymś zająć, pozwala dzieciakom pobawić się w przydomowym ogródku. W tym czasie jednak wcale nie odpoczywa, lecz jest zestresowany ciągłym sprawdzaniem, czy któreś nie wyszło za bramę, na ulicę. Martwi się oczy­wiście tym, że tłamsi je stałym dozorem, ale nie widzi alternatywy. Nie może przecież ryzykować, że jakiś psychol porwie mu dzieciaka.

Kusi mnie, żeby spytać, kto jest tym psycholem. Czy wyimaginowa­ny przechodzień, czy też mężczyzna mówiący o swoich dzieciach jak o egzotycznych zwierzątkach, które mogą uciec lub dać się zabrać cał­kiem obcej osobie. Jego dzieci tracą wiele, choćby szansę nauczenia się bycia odpowiedzialnym za młodsze rodzeństwo, w takim stopniu jak opisywany najstarszy syn Belindy. Tracą na tym także rodzice. Większość czasu spędzają na holowaniu dzieci i nie mają czasu na wła­sne rozrywki. Musieliby być świętymi, żeby nie odczuwać z tego powo­du dyskomfortu.

Skuteczni rodzice, z którymi rozmawiałam, mają mnóstwo pomy­słów na poprawę tego stanu rzeczy. Wielu z nich dostrzegło niebezpie­czeństwo związane z olbrzymim wózkiem dość wcześnie i starało się uchronić swoje dzieci przed uwięzieniem ich w nim na zawsze, stosu­jąc różne, proste środki, z których ty również możesz skorzystać.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.