Nieproszeni goście – wszy

Ostatnimi czasy wszy we włosach stały się zjawiskiem nader częstym zarówno w szkołach, jak i przedszkolach. Natomiast ci z nas, którzy wychowali się w środowisku, gdzie nikt nigdy nie miał wszy, reagują obrzydzeniem. Trudno nam zrozumieć, że mogą je mieć czyste, zadba­ne dzieci.

Wszy są malutkimi, pełzającymi insektami osiągającymi rozmiar za­pałczanej główki. Składają jaja we włosach blisko skóry i odżywiają się krwią z naczyń podskórnych. Ich ugryzienia powodują silne swędze­nie, ale mogą też nie dawać objawów nawet przez trzy miesiące. Tak jak ludzie różnią się wrażliwością na ukąszenia komarów i użądlenia pszczół, tak mogą się różnić wrażliwością na wszy.

Tajemnicą jest, jak wszy się rozprzestrzeniają. Lekarze twierdzą sta­nowczo, że są przenoszone podczas bezpośredniego kontaktu głowy z głową. Niektórzy uważają, że gnidy nie mogą być przenoszone na czapkach, ale większość pracujących z dziećmi ma odmienne zdanie. Jedna z dyrektorek szkoły powiedziała, że według niej czapki i słom­kowe kapelusze bardzo przyczyniają się do rozprzestrzeniania się wszawicy (dlatego wolałaby, żeby rodzice nie dawali dzieciom nakryć głowy). Fryzjerzy są zobligowani do przestrzegania reżimu higienicz­nego, więc raczej trudno jest zwalać całą winę na nich.

Lekarze i farmaceuci obstają, że nie można zarazić się wszami z za­każonego oparcia fotela czy siedzenia w autobusie. Inni mówią, że wy- czesana wesz może wpełzać ponownie.

Rzeczywiście jest prawdą, a nie mitem ukutym dla dobrego samo­poczucia rodziców, że wszy uwielbiają czyste włosy. Na czystej głowie lepiej się im żyje, łatwiej jest przebić skórę, żeby dostać się do naczy­nia krwionośnego. Zwykłe szczotkowanie i czesanie suchych włosów nie jest tak skutecznym sposobem pozbywania się wszawicy, jak często niektórzy myślą. Wyczesana z włosów wesz jest wystarczająco przebie­gła, żeby przeżyć i wpełznąć na inną głowę. Wesz bardzo szybko ucie­ka, gdy fryzura jest burzona, na przykład przez mamę kontrolującą stan włosów, dlatego prawdopodobnie nigdy nie zauważysz żywego in­sekta w suchych włosach. Z tego powodu, jeśli nawet personel prze­prowadza w szkole regularne kontrole, nie wyłapuje wszystkich przy­padków wszawicy. Z reguły dopiero gdy na głowie jest więcej niż dzie­sięć wszy, udaje się je wykryć.

Resztki pozostawiane przez insekty – odchody i złuszczony naskó­rek, widoczne są na poduszce dziecka – jest brudna i szarawa. Mogą też wywoływać wysypkę, szczególnie na szyi (podobnie wyglądająca wysypka bywa też spowodowana innymi dolegliwościami skórnymi). Warkocze, końskie ogony oraz inne fryzury z upiętych włosów wyglą­dają uroczo i zapewne zmniejszają ryzyko wszawicy, ale jeśli nie są re­gularnie rozczesywane oraz przeglądane, stanowią istny raj dla wszy, choć woli ona ciepłe środowisko krótkich włosów, ze względu na bli­skość skóry.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.