Podwójna kontrola przechodzenia przez jezdnię

Oliver, ojciec bardzo żywych, siedmioletnich bliźniaków, mówi:

Nie wepchniesz dzieciaków pod autobus, żeby pokazać im, jak niebezpiecznie jest na ulicach, ale możesz im pokazać, co zostaje z liścia, który dostał się pod koła.

 Synowie Olivera są bardziej uzależnieni od samochodu niż dzieci Ismene czy Sheili, niemniej ojciec uczy ich, powoli i celowo pod­czas porannego spaceru do szkoły, bezpiecznego poruszania się w ru­chu ulicznym.

Badania pokazują, że tylko 10 procent rodziców w czasie przebywa­nia z dzieckiem na ulicy rozmawia z nim na temat bezpieczeństwa na drodze i technik przechodzenia przez jezdnię. Większość koncentruje się na samej czynności pokonywania drogi – wyczekują na lukę między pędzącymi pojazdami, chwytają dziecko za rękę i ciągną je na drugą stronę – w tym momencie nie zajmują się edukacją. Za każdym razem, kiedy w ten sposób prowadzimy dziecko przez jezdnię, maluch traci okazję doskonalenia swoich umiejętności, które są mu niezbędne do właściwego zachowania się na drodze.

Nawet z małymi dziećmi możesz ćwiczyć i wzmacniać bezpieczne przechodzenie przez ulicę. Zawsze, gdy zbliżasz się z dzieckiem do punktu, w którym będziecie przekraczać jezdnię, uprzedź je odpo­wiednio wcześniej, że to ono ma zdecydować, kiedy jest bezpieczny moment do przejścia (trzymaj dziecko mocno za rękę).Zacznijcie trenować na wyznaczonych przejściach dla pieszych. Tłumacz dziecku, dlaczego trzeba zatrzymać się przy krawężniku. Upewnij się, czy rzeczywiście odwraca głowę w obie strony i obserwu­je drogę. Bądź cierpliwa, nie przesuwaj się do przodu ani nie ściskaj dłoni dziecka, gdy wydaje ci się, że już można przejść, ponieważ w ten sposób sygnalizujesz swoje zamiary i tym samym ćwiczenie traci sens. Stój spokojnie, aż do momentu, gdy dziecko wyda komendę – idziemy. Wtedy przechodźcie, trzymając się za ręce. Twoje dziecko rozpromie­ni duma. Jeśli stwierdzisz, że nie możecie przejść, trzymając mocno dłoń dziecka powiedz stanowczo – nie! Wskaż na nadjeżdżającą zza zakrętu ciężarówkę i wyjaśnij, że przy próbie pokonania jezdni zginę­libyście pod kolami.

Celem tych ćwiczeń jest skupienie uwagi dziecka na przechodzeniu przez ulicę w takim samym stopniu, jak w przypadku, gdy będzie na drodze samo. Możesz również trenować przechodzenie przez jezdnię na niby, stojąc na przystanku autobusowym lub wyglądając przez okno na ulicę. Tylko poprzez ćwiczenia praktyczne dziecko może się na­uczyć bezpiecznego poruszania po drogach.
Niektóre badania dotyczące zdolności dzieci do oceny prędkości i odległości pojazdów były przeprowadzone na drogach zainscenizo- wanych wzdłuż prawdziwych dróg. Dzieci były proszone o przecho­dzenie przez sztuczne drogi wtedy, kiedy uznały, że byłoby to bez­pieczne na prawdziwej drodze. Opiekunowie mogli obserwować błędy popełniane przez dzieci bez obawy, że narażają je na niebezpie­czeństwo.

Następnym etapem szkolenia jest omawianie z dzieckiem bezpiecz­nych miejsc, w których można przejść przez jezdnię. Kodeks Zielone­go Krzyża określa, że są to następujące miejsca:

•        Namalowane na jezdni „zebry".
•        Sygnalizacja świetlna.
•        Przejście podziemne.
•        Kładka dla pieszych.
•        Duża przerwa pomiędzy zaparkowanymi samochodami, skąd do­brze widać drogę w obu kierunkach.

I znowu tylko doświadczenie zdobyte na ulicy podczas przechodze­nia z tobą za rękę pozwoli dziecku zrozumieć, co to znaczy „skąd do­brze widać drogę w obu kierunkach". Z każdą z wymienionych wyżej kategorii są problemy. Kierowcy nie zawsze zatrzymują się przed przejściem dla pieszych, jeśli myślą, że mogą sobie zaoszczędzić kło­potu, dlatego ograniczają się jedynie do gwałtownego przyhamowania, czym wprowadzają zamęt i zmuszają przechodniów do pozostania na chodniku. Sygnalizacja zaś nie zawsze działa, a przejścia podziemne i kładki nieczęsto się spotyka na prowincji. Z kolei przejścia podziem­ne w miastach nie są z pewnością najlepszym miejscem dla dzieci, bez względu na porę dnia.

Na niektórych ulicach po obu stronach stoją ciasno zaparkowane samochody i w wielu wypadkach wyobrażenie dziecka o „dużej prze­rwie między samochodami" może być mylne. Dlatego, mimo ostrze­żeń, że nie jest bezpiecznie przechodzić między zaparkowanymi samo­chodami, ucz, jak zrobić to w miarę najbezpieczniej, to znaczy zrównać się z zewnętrznym brzegiem samochodu i poczekać na wystarczająco dużą przerwę w ruchu. Na mało ruchliwej ulicy pokaż, że łatwiej jest przejść zza samochodu osobowego niż zza ciężarówki lub wysokiego samochodu dostawczego. Powtarzaj lekcję wielokrotnie, w celu utrwa­lenia.

Po zrównaniu się z zewnętrznym brzegiem samochodu dziecko po­winno uważnie obserwować pojazdy nadjeżdżające z obu kierunków i jak poprzednio wydać komendę: Przechodzimy! – kiedy uzna, że jest właściwy moment. Możesz wprowadzić do treningu pewne elementy zabawy, ale nigdy nie pozwól, żeby zabawa wzięła górę, bo sprawa jest zbyt poważna.

Psychologowie uważają, że dzieci poniżej dziewiątego roku życia nie rozumieją, iż zagrażać im może pojazd, którego w danym mo­mencie nie widzą. Weź ten aspekt pod uwagę przy omawianiu bez­piecznych miejsc do przechodzenia przez jezdnię. Niektórzy rodzice wyraźnie przeceniają możliwości własnych dzieci, pozwalając im na przykład w wieku pięciu lat samodzielnie przechodzić przez ruchliwe ulice. Prawdą jest również, że dzieciom w tym wieku można wyjaśnić znacznie więcej, niż z reguły się to robi. Jeśli nie rozpoczniesz kształ­cenia dziecka z chwilą, gdy zacznie rozumieć, co do niego mówisz, nigdy nie będziesz w stanie stwierdzić dokładnie, jakie są jego moż­liwości.

Reasumując, regularnie powtarzaj, jakie warunki musi spełniać miejsce dogodne do przechodzenia na drugą stronę jezdni. Wskazuj na wzniesienia, zakręty i łuki drogi, ruchliwe skrzyżowania i inne nie­bezpieczne miejsca. Posługuj się swoją wyobraźnią w taki sposób, że­by dziecko odwoływało się do własnej wyobraźni.

Ćwicz z dzieckiem każdego tygodnia. Jeśli dużo z nim chodzisz, mo­żesz sobie pozwolić od czasu do czasu na powrót do starej metody – pociągnięcia go za sobą za rękę. Ale kiedy mało masz okazji do cho­dzenia z dzieckiem po ulicy, na przykład tylko raz czy dwa w tygodniu podczas weekendowych zakupów, musisz bardziej uważać na swoje postępowanie. Zawsze pamiętaj, żeby to dziecko trzymane przez cie­bie mocno za rękę dawało znak do wejścia na jezdnię. Powtarzaj regu­larnie, że brak samochodów na określonej drodze w dniu wczorajszym nie oznacza wcale, że dzisiaj będzie tak samo.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.