Ruch i aktywność fizyczna

Granie w piłkę czy wdrapywanie się na drzewa to pasje stare jak świat, natomiast komputery, Internet, gry wirtualne to nowości, a skutki długotrwałego ich oddziaływania na organizm nie są jeszcze dokładnie poznane. Na pewno żadne z owych dobrodziejstw nie po­prawia kondycji dziecka, nie wymusza aktywności fizycznej.

Dlatego rodzice zatroskani o zdrowie dzieci powinni więcej uwagi poświęcać aktywności fizycznej swoich pociech, ponieważ właśnie ru­chu najbardziej im brakuje. Znam bezkompromisowego ojca, który mówi, że weekendy w domu byłyby nie do zniesienia, gdyby swoich trzech synów zwolnił z porannego biegania. Poziom podniecenia i agresji w domu byłby wówczas niewyobrażalnie wysoki.
Przyjrzyj się dokładnie, w jaki sposób żyje twoje dziecko i zastanów się, czy nie brakuje mu ruchu.

•        Czy twoje dziecko podróżuje codziennie do szkoły i z powrotem sa­mochodem?

•        Czy ma nadwagę?

•        Czy dostaje zadyszki, gdy biegnie, chociaż wiadomo, że nie ma astmy?

•        Czy niechętnie włącza się do gier, które wymagają biegania, cho­ciaż jest prawidłowo zbudowane i nie ma żadnej kontuzji?

•        Czy uskarża się na bóle mięśni następnego ranka po intensywnych ćwiczeniach fizycznych, które trwały ponad trzydzieści minut?

Jeśli odpowiedziałaś „tak" na większość pytań, twojemu dziecku trzeba zmienić plan dnia. Zajęcia sportowe w szkole nigdy nie zastą­pią ruchu, który jest potrzebny dziecku każdego dnia, czyli zabaw na podwórku. Chyba że masz w domu pasjonata, który chciałby cały czas trenować jedną dyscyplinę sportową. Wówczas najlepszym rozwiąza­niem są kreatywne zajęcia, pozwalające cieszyć się odkrywaniem moż­liwości własnego ciała.Lęk współczesnych rodziców o bezpieczeństwo dzieci powoduje, że chyba większość z nich poświęca mnóstwo czasu na podwożenie swo­ich latorośli na rozmaite zajęcia, a następnie zamiast zorganizować im samodzielny powrót, krąży wokół miejsc, gdzie pociechy ćwiczą judo, tańce czy skoki, w oczekiwaniu na zakończenie lekcji czy treningu. A może byłoby lepiej i zdrowiej dla rodziców, gdyby w tym czasie rów­nież mieli judo, tańce, skoki lub inne podobne zajęcia?

Rupa, Azjatka, matka dwójki dzieci mieszkająca w środkowej An­glii, w okolicy, w której mały procent mieszkańców należy do etnicznej mniejszości, spędza wraz z rodziną jeden dzień w indyjskim centrum kulturalnym, w którym jej córka uczy się klasycznego tańca hinduskie­go, mąż gry na tabla, a ona na harmonii. Rupa mówi:

Dzięki lekcjom tańca córka nabrała śmiałości. Szkoda, że mojemu synowi, ponieważ w grupie nie ma chłopców, brakuje odwagi, żeby się przyłączyć, choć ma na to ochotę.

Rzeczywiście szkoda, że chłopców nie zachęca się do tańca. Kiedy jest nudno lub wybucha kłótnia, Sarah, córka Rupy, nastawia płytę i cała rodzina zapamiętale tańczy przez kilka minut, co bardzo rozła­dowuje napięcie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.