Wydostawanie się z olbrzymiego wózka

Statystyki dotyczące wypadków drogowych pokazują, że wśród dzieci w wieku od lat pięciu do dziewięciu proporcjonalnie jest od czterech do pięciu razy więcej poszkodowanych, niż wśród dorosłych w przedziale wieku od lat dwudziestu jeden do pięćdziesięciu dziewię­ciu. Gdy tylko dziecko osiągnie wiek przedszkolny, możesz zacząć je uczyć zasad bezpieczeństwa na drodze. Bez pełnego zrozumienia, jak postępować na drodze, i bez świadomości zagrożenia, twoje dziecko będzie na ulicach bezpieczne w takim samym stopniu, jak kulawy jeż. Dziecko, któremu tylko zademonstrowano na lekcji w szkole, jak na­leży poruszać się po drogach, wcale nie będzie bezpieczniejsze.

Nigdy nie przerzucaj na szkołę całej odpowiedzialności za naucze­nie dziecka zasad bezpiecznego poruszania się po drogach, ponieważ ty masz więcej możliwości i czasu, żeby się tym zająć. Jesteś w tej luk­susowej sytuacji, że możesz uczyć dziecko na przykładach, po drodze, kiedy jedziecie lub idziecie razem. Jeśli dużo czasu spędzasz wożąc dziecko, nie marnuj go. Wskaż przechodniów na przejściu dla pie­szych, różnego typu skrzyżowania, ich wady i zalety itp. W Wielkiej Brytanii dzieci uczą się Green Cross Code. Jest to zestaw podstawowych zasad, które w założeniu mają być wy­starczająco proste do zrozumienia dla małych dzieci i które obejmują zagadnienia im potrzebne. Zasady są następujące:

•        Znajdź bezpieczne miejsce do przejścia na drugą stronę i zatrzymaj się.

•        Stań na chodniku, blisko krawężnika.

•        Rozejrzyj się dookoła i posłuchaj.

•        Jeśli nadjeżdżają pojazdy, pozwól im przejechać.

•        Jeśli droga jest pusta, przejdź prosto na przeciwną stronę.

•        Przechodząc, cały czas patrz i słuchaj uważnie, czy coś nie nadjeżdża.

Zasady te na pierwszy rzut oka wydają się sensowne, ale oczywiste jest, że zostały opracowane dla ulic jednokierunkowych. Niewielu ro­dziców zauważa, że kodeks, choć generalnie pożyteczny, jest wadliwy. Możesz się o tym przekonać, stojąc przez dziesięć minut na ruchliwej ulicy w centrum miasta i obserwując dorosłych przechodzących przez jezdnię.

Zauważysz to, na co prędzej czy później zwrócą uwagę dzieci, że do­rośli nie przestrzegają zasad zawartych w Kodeksie Zielonego Krzyża.

Nie zawsze przechodzą przez jezdnię w bezpiecznym miejscu, igno­rują oznaczone przejście dla pieszych, ponieważ jest im nie po drodze.

Rzadko zatrzymują się, nim wejdą na jezdnię, a dogodnego momentu do przejścia na drugą stronę wypatrują, idąc chodnikiem. Często wchodzą na jezdnię, nawet jeśli nie pojawi się między samochodami stosowna luka, i kierują się w stronę nadjeżdżających pojazdów, a nie­doświadczonemu kierowcy może się wtedy wydawać, że przechodzień zmierza prosto pod koła samochodu. Dorośli przechodzą często po skosie, przebiegają a nie przechodzą i traktują jezdnię z dwoma pa­smami ruchu w jednym kierunku jak dwie oddzielne drogi – pokonu­ją pierwsze pasmo, mimo że na drugim są samochody. Nie przygląda­ją się i nie nasłuchują, jeśli wydaje im się, że są bezpieczni i że żaden pojazd nie wyjedzie zza zakrętu.

Wszystkie te zachowania przyswoili sobie dorośli, by radzić sobie na bardzo zatłoczonych ulicach. Wybierają minimalne przerwy między pojazdami, żeby jak najszybciej dostać się na drugą stronę. Dorosły ma dłuższe nogi, chodzi i biega szybciej, niż dziecko. Nauczył się w mgnieniu oka oceniać prędkość samochodu i jego odległość od sie­bie. Dzieci patrzą, jak radzą sobie rodzice, i próbują ich nieumiejętnie naśladować, niestety z tragicznymi rezultatami.

Dr James Thomson z Uniwersytetu w Strathclyde zauważył, że Ko­deks Zielonego Krzyża nie sprawdza się na ruchliwych ulicach. Dziec­ko musiałoby przeczekać godziny szczytu, żeby przez moment na jezd­ni zrobiło się pusto. Sugeruje on, że dziecko zamierzające przejść przez ulicę frustruje się długim oczekiwaniem i w końcu zdesperowa­ne wbiega na jezdnię. Z tego powodu kierowcy, którzy potrącili dziec­ko, często relacjonując zdarzenie mówią, że ofiara nagle wtargnęła na jezdnię.

W Holandii, gdzie stosunkowo mniej dzieci ulega wypadkom dro­gowym niż w Wielkiej Brytanii, prowadzony jest wieloetapowy pro­gram z zakresu bezpieczeństwa na drogach.

Dzieci uczy się nie tylko rozpoznawania bezpiecznych miejsc do przejścia na drugą stronę, ale także radzenia sobie w miejscach nie­bezpiecznych – na przykład przechodzenia między zaparkowanymi samochodami lub przez ulice wielopasmowe. Kodeks Zielonego Krzyża poucza dzieci, jak unikać niebezpiecznych miejsc do prze­chodzenia, ale nie bierze pod uwagę, że często są to jedyne przej­ścia.
Poza tym nie uwzględnia faktycznych sposobów przechodzenia przez jezdnię, jest w nim wiele niejasności, pozostających do wyjaśnie­nia przez nauczycieli i rodziców. Przekonasz się, że dzieci interpretu­ją zasady zbyt dosłownie, odmawiając wejścia na jezdnię nawet wtedy, gdy samochód jest oddalony o 400 metrów. Niemniej dopóki oficjalne czynniki nie uznają za konieczne wprowadzenie nowych regulacji, obowiązuje Kodeks Zielonego Krzyża.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.