Argumenty przemawiające za telewizją: kultura podwórkowa

Przypatrzmy się argumentom ekspertów, które mają przemawiać na korzyść telewizji. Po pierwsze, że jest elementem kultury podwór­kowej, czyli masowej. Według Kim nie brzmi to przekonująco. Jej cór­ka znała nazwiska osób z popularnych seriali szybciej niż ona. Dzieci są bardzo sprytne w uczeniu się słów-kodów, które zapewniają im przetrwanie na placu zabaw. Mniej więcej do dziewiątego roku życia dzieci chowane bez telewizora nie zauważają swojej inności. Później lepiej jest zwiększyć dziecku dostęp do telewizji, jeżeli z powodu bra­ku znajomości pewnych programów cierpi w życiu towarzyskim. Tele­wizja nie jest religią.

Nie zasługuje na ofiary. Z drugiej strony ostatnio szybko maleje prawdopodobieństwo, że wszyscy na podwórku ogląda­li ten sam program poprzedniej nocy. Nasze dzieci mają do wyboru dziesiątki programów. Oczywiście, zawsze będzie jakaś specjalna au­dycja, ciesząca się większym uznaniem, niż inne. Ale coraz więcej dzie­ci nie podziela tych samych upodobań, a więc te pozbawione możliwo­ści oglądania telewizji stają się mniej widoczne. Jeśli porozmawiasz z rodzicami, usłyszysz zaskakujące wersje na temat prawdziwej oglą­dalności telewizji przez przyjaciół twoich dzieci z placu zabaw. W za­dziwiający sposób stało się tak, że łatwiej jest przetrwać na podwórku dziecku, które nie ma telewizora, gdy więcej jest stacji i kanałów tele­wizyjnych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.