Dzieci są niewinne, choć sprawiają wrażenie bardzo wyrafinowanych

Dziecko, które rozumie zawiłości marketingu i biznesu, wcale nie straciło swojej niewinności. Dorośli, obawiający się, że ich dzieci staną się przemądrzałe lub zbyt wyrafinowane, jeśli będą wiedziały dużo o istocie handlu, prawdopodobnie nie mają nic przeciwko, żeby ich pociechy uczyły się, jak bezpiecznie przechodzić przez jezdnię. A prze­cież wiadomości dotyczące tak handlu, jak i ruchu drogowego są w równym stopniu dziecku potrzebne. Jeszcze przez długi czas mło­dziutki człowiek będzie posługiwał się ową „dorosłą" wiedzą w dzie­cinny sposób, plącząc pojęcia i opacznie je stosując. Może na przykład być przekonany, że oglądając swój ulubiony program, zapewnia utrzymanie biednemu dyrektorowi od reklam. To jest właśnie niewinność, która sprawia, że dzieciństwo jest okresem magicznym. Wielu rodzi­ców boi się, że współczesnym dzieciom brakuje magii, ale ona jest obecna w ich życiu. Nie bój się cynizmu, dzieci są niewinne.

 

Co oglądać

Po przeanalizowaniu, co twoje dziecko oglądało w telewizji przez ostatnie sześć tygodni, oboje jesteście gotowi do krytycznego spojrze­nia na to, co się ogląda. Staliście się bardziej wybredni i troszeczkę mniej skłonni, by obejrzawszy jakiś program dalej gapić się w ekran, mając nadzieję, że pokażą zaraz coś dobrego. Wydaje się więc, że po­święcenie kilku minut w tygodniu na zapoznanie się z telewizyjną ofer­tą i zaznaczenie programów, które warto zobaczyć, nie będzie dla was trudnym zadaniem.

Jeśli przystąpiłaś do wprowadzania stopniowych zmian w obycza­jach telewizyjnych na początku roku szkolnego, po sześciu tygodniach dotarliście do ferii, w czasie których niepomiernie wzrasta pokusa, żeby oglądać wszystko jak leci. Dlatego w tym czasie ze zwiększoną uwagą przyglądaj się temu, co ogląda twoje dziecko. Na razie nie wprowadzaj restrykcyjnych ograniczeń, jeszcze jest na nie za wcześnie.wiście będą podnosiły raban, ale to nic, ty ćwicz się w mówieniu „nie".

No dobrze, ale co właściwie oglądać? Skuteczni rodzice raczej nie narzekają na zawartość programów dla dzieci przygotowanych przez brytyjskie naziemne stacje telewizyjne. Spróbuj zachęcić do stosowa­nia „zrównoważonej diety", w której się znajdą:

•        Programy w konwencji magazynu, które wykraczają poza świat te­lewizyjny, takie jak nieśmiertelny Blue Peter.

•        Widowiska z udziałem aktorów jako przeciwwaga do animowanych kreskówek, bez udziału zabawek i innych gadżetów.

•        Programy typu „zrób to sam".

•        Quizy, które prezentują młodych, myślących ludzi.

•        Programy przedstawiające telewizję „od kuchni".

•        Programy prezentujące książki.

•        Programy inspirujące aktywność dzieci, zachęcające do nadsyłania własnych prac.

Istnieją rodziny (choć trudno w to uwierzyć), które gromadzą na przykład tekturowe wkładki z rolek papieru toaletowego i co tydzień przystępują do jakiegoś konkursu. W nagrodę otrzymują laurki podpi­sane przez ważne telewizyjne osobistości, ale ty nie musisz posuwać się aż tak daleko, by mieć poczucie, że bierzesz z telewizji to, co najlepsze.

Wystarczy, że poweźmiesz zobowiązanie, iż w tym roku obejrzysz je­den program typu „zrób to sam", zanotujesz dokładnie, co jest potrzeb­ne do zrobienia prezentowanego przedmiotu, a następnie zgromadzisz wszystko co należy i zmontujesz go razem z dzieckiem. Jeśli uda się wam zrealizować przynajmniej jedno z tegorocznych postanowień, jesteś naprawdę niezwykle skutecznym rodzicem i zasługujesz na pochwałę.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.