Rodzina marshy

Marsha i Andrew, rodzice trzech chłopców w wieku trzynastu, dwu­nastu i siedmiu lat wprowadzili zasadę „bez telewizora" na daczy. W każdy weekend jest awantura, czasem bardzo burzliwa, ponieważ dzieci próbują wymusić zabranie telewizora na działkę.

Marsha nie ulega chłopcom, ponieważ jest zdumiona zmianami w ich zachowaniu, jakie następują, gdy nie ma telewizora. Chłopcy są również wielkimi miłośnikami gier komputerowych.

Marsha mówi:

To jest wspaniałe. Zamiast oglądać telewizję, oni gra­ją. Nie mogę w to uwierzyć, ale grają w Monopol, Ryzyko i inne gry plan­szowe, popularne w czasach mojego dzieciństwa. Kupowałam je chłop­com przez łata, ale nie bawili się nimi, pewnie dlatego, że zawsze w domu był telewizor. Dopiero na daczy wzbudziły ich zainteresowanie. Jestem przekonana, że istnieje bezpośrednia korelacja pomiędzy posiadaniem te­lewizora, a grą w gry planszowe.

Marsha jest jedną z milionów tych, którzy kręcą głowami z niedo­wierzaniem, słysząc, iż nadal nie ma dowodów, że przemoc w telewizji wywołuje agresywne zachowanie:

Kiedy moi starsi chłopcy mieli odpowiednio cztery i dwa lata, bawili się w wojnę. Starszy kopnął młodszego, gdy ten leżał na podłodze. Krzyknęłam, że tak nie wolno, bo może zrobić mu krzywdę, na co usły­szałam, że on teraz jest policjantem i tak musi się zachowywać. W telewizji widział, jak obezwładniają policjanci. To okropne, by taki mały chłopiec oglądał policjanta kopiącego leżącego człowieka. Nie uwierzę, że takie sceny nie mają bezpośredniego przełożenia na postępowanie dzieci.

Czterolatek ma teraz dwanaście lat i cotygodniowe przerwy tele­wizyjne przynoszą kolejne korzyści. Jest pobudliwym chłopcem, mie­wa częste niekontrolowane ataki złości. Tymczasem będąc poza Lon­dynem, kiedy nie ogląda telewizji, jego ulubionym zajęciem jest samotne wędkowanie. To działa na niego uspokajająco, zmniejsza agresję.
Marsha dodaje:

Z wielkim trudem udało się nam wprowadzić zasadę „bez telewizora" na daczy. Co tydzień się upominali, argumentując, że koledzy będą oglądali jakieś programy. Na początku, chcąc wynagrodzić im brak odbiornika, proponowałam zakup gry, którą widzieli, albo zesta­wu Lego. Naszym głównym ustępstwem było nabycie magnetowidu, żeby mogli nagrywać filmy nadawane w czasie weekendów. Teraz bardzo rzad­ko je oglądają. Wystarczy im świadomość, że jeśli będą mieli ochotę, mo­gą obejrzeć.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.